Aktualności

Klauzula informacyjna dot. przetwarzania danych osobowych na podstawie obowiązku prawnego ciążącego na administratorze. Szczegółowe informacje znajdują się w zakładce: Polityka prywatności.

W grudniu 2020 roku zakończył się projekt realizowany przez Andrzeja Białkowskiego i Piotra Wypycha oraz wielu badaczy zagadnienia pt. „Ikonosfera hierofanii. Dom a sacrum. Transmisja kulturowa artefaktów sztuki ludowej w rejestracji fotograficznej i antropologicznym opracowaniu tekstowym". W projekcie tym dr Piotr Wypych zamieścił wiele zdjęć i rysunków dokumentujących małe ołtarzyki domowe z domostw znajdujących się w Sulejowskim i  Spalskim PK.

Bagous ciekawy rodzaj chrząszczy z rodziny ryjkowcowatych (Curculionidae) w Spalskim Parku Krajobrazowym.

Ryjkowce w faunie Polski należą do najliczniejszej gatunkowo rodziny chrząszczy. Generalnie wszystkie gatunki są fitofagami i bytowanie ich ściśle powiązane jest z roślinami żywicielskimi. Krajowe gatunki są raczej niewielkich rozmiarów i poza kilkoma gatunkami wielkość ciała oscyluje w przedziale od kilku do kilkunastu milimetrów.

Rodzaj Bagous ze względu na swój tryb życia i rozwój larwalny zasługuje na uwagę. Rodzaj ten odbiega swoją biologią od pozostałych przedstawicieli ryjkowców.

Symbolem Krasocina jest stojący na niewielkim wzniesieniu murowany wiatrak w stylu holenderskim. Obiekt zbudowany w 1920 roku został ostatnio zrekonstruowany i przywrócony do dawnej świetności.

Ze smutkiem informujemy, iż 2 grudnia 2020 roku zmarł Pan Jan Miller z Sulejowa - piewca kultury Sulejowa i rzeki Pilicy, historyk, regionalista i artysta samouk, a przy tym oddany społecznik. Jak wspomina Piotr Wypych z-ca dyr. ZPKWŁ: "Pana Jana poznałem na początku XXI wieku, a właściwie to On szukał kontaktu z maszą firmą. Pan Miller był żywą historią Sulejowa, doskonale znał miasto i okolicę, opisywał i badał z wielkim zaangażowaniem małą architekturę sakralną.

Kolejny bardzo udana kontrola  zbiornika Sulejowskiego tej jesieni stanęła pod znakiem nurów, których tym razem udało się wypatrzeć aż 15 czarnoszyich i 6 rdzawoszyich. Tak duża koncentracja tych ptaków w woj. łódzkim zdarzają się bardzo rzadko i była to największa koncentracja nurów na zbiorniku Sulejowskim jaką mi było dane oglądać kiedykolwiek. Nur to bardzo stary ewolucyjnie rząd ptaków, doskonale przystosowany do życia w wodzie, za to na lądzie właściwie nie potrafią się poruszać, jedynie mogą się ślizgać na brzuchu.

Dotychczasowa jesień na zbiorniku Sulejowskim nie obfitowała w stwierdzenia rzadkich gatunków ptaków. Nie powtórzyły się wyjątkowo dobre warunki żerowiskowe jakie mieliśmy w zeszłym roku. W tym roku poziom wody w zbiorniku utrzymuje się na bardzo wysokim poziomie co negatywnie wpływa na możliwość żerowania dla licznych gatunków ptaków wodno-błotnych. Jednak podczas ostatniej kontroli zbiornika udało się wypatrzeć kilka rzadkich gatunków ptaków, z których m.in. słynie ten zbiornik. Pogoda jaka była tego dnia z pewnością nie należała do najlepszych bo właściwie cały dzień padało, ale to akurat często sprzyja ptakom bo mają dużo większy spokój. Dodatkowo poranki w tym okresie sprawiają, że ptaki lecą nisko i częściej się zatrzymują na napotkanych akwenach.

W atmosferze przygotowań do Dnia Wszystkich Świętych, pracownicy Przedborskiego PK odwiedzili cmentarz ewangelicki w Przedborzu. Uprzątnięto teren w pobliżu pamiątkowego obelisku i tablicy informacyjnej. Cmentarz jest pamiątką historii Przedborza, który do I Wojny Światowej zamieszkiwali Polacy, Żydzi, Rosjanie i Niemcy.

 

W dniu Zaduszek, w czas jesieni,

odwiedzamy bliskich groby,

zapalamy, zasmuceni,

małe lampki - znak żałoby.

  

 Światła cmentarz rozjaśniły,

że aż łuna bije w dali,

lecz i takie są mogiły,

gdzie nikt lampki nie zapali.

Władysław Broniewski  „Zaduszki”

W Dniu Edukacji Narodowej, czyli święta wszystkich Nauczycieli,
Zespół Parków Krajobrazowych Województwa Łódzkiego składa Państwu najserdeczniejsze życzenia:
dużo zdrowia, cierpliwości, wytrwałości, sukcesów zawodowych oraz zadowolenia z uczniów!

 

Drzewa... :)

Wszyscy kochamy las, obojętnie czy mieszkamy na wsi czy w mieście uwielbiamy przebywać wśród drzew, słuchać szumu ich liści i czuć zapach ziemi, żywicy, lasu... Lubimy być na łonie natury, wszyscy, niezależnie od wszystkiego, dlaczego? Bo las daje nam wytchnienie, możemy się w nim oderwać od kłopotów i dnia codziennego, zieleń uspokaja, szum liści relaksuje, zapachy czyszczą nam głowę... Podobnie czujemy się w starych sadach w których nasi przodkowie zrywali wspaniałe kosztele, renety czy węgierki, niezapomniane smaki naszego dzieciństwa. Zdrowe, pyszne owoce, pełne witamin i słońca. Nie pozwólmy by to wszystko zginęło. Sprawmy aby nasze drzewa miały się dobrze, by nie znikały a wręcz przeciwnie, by było ich coraz więcej, dbajmy o to bo to nasze dziedzictwo, zadbajmy by nasze dzieci, wnuki, również mogły cieszyć się szumem drzew, zapachem zieleni, zdrowymi owocami.